
Napisał: JJHunter
To było jakieś 15 lat temu, gdy będąc jeszcze małym chłystkiem, miałem okazję obejrzeć Obcego: Decydujące starcie. Film był przerażający i fascynujący zarazem. Szybko stał się moim ulubionym.
Wtedy, gdy koledzy zachwycali się Michaelem Jacksonem, Jordanem czy Bruce’m Willisem, ja niemalże ubóstwiałem dzielny oddział piechoty kolonialnej. Z pamięci jednym tchem mogłem wymienić wszystkich bohaterów filmu i godzinami opowiadać o dostępnym im ekwipunku.
Nie trudno więc wyobrazić sobie moją radość, gdy niedługo później w moje ręce wpadła gra Obcy.

