Strefoblog RPG – artykuły, felietony, nowości RPG/PBF

     
 

Wroniec

27-12-2009

Autor: Mical von Mivalsten

Korekta: Serena

Dawno, dawno temu był sobie chłopiec o imieniu Adaś. W tamtych czasach nie było komputerów. Nie było internetu. Czarno-białe telewizory pokazywały dwa programy. Gadali na nich o nudnych sprawach brzydcy panowie. W kinach nie wyświetlano amerykańskich filmów. I nie było muzyki do słuchania z iPodów i komórek. I pewnej niedzieli – nie było Teleranka. Wroniec wpadł nocą przez okno do mieszkania w którym mieszkał Adaś z rodziną i porwał jego tatę. Życie zamieniło się w straszliwą bajkę.

Wroniec

Książkę dostałem na gwiazdkę od dziewczyny, zacząłem ją czytać jeszcze w autobusie. Skończyłem zaś parę minut po północy, zaliczając po drodze cztery wigilie. I właściwie nie bardzo wiem, co mogę o niej napisać, żeby nikomu nie zepsuć radości czytania.

Kto Dukaja już czytał, ten wie, że należy spodziewać się po jego książkach dużej ilości zabaw językowych. Autor słowem operuje lekko i z wprawą – Wroniec nie jest tutaj wyjątkiem. Łatwo wczuć się w narrację prowadzoną dziecięcym językiem,  z typowo dziecięcymi przekłamaniami słów.  Zakochałem się w panach Pozycjonistach – Opornym, Oporniejszym, Najoporniejszym i Najnajnajnajoporniejszym. Drżałem ze strachu przed Bubekami i Milipantami, którzy wcale nie byli mili. Trudno właściwie opisać dlaczego Wroniec jest fajny. W czasie, gdy IPN znajduje teczki na każdego, wszyscy wszystkich wyzywają od oszołomów, morderców, bandytów, lewaków czy amerykofilów – Dukaj tworzy książkę, która nie ocenia a tylko pokazuje, jak ten czas wyglądał w oczach dziecka. Dziecka, które niewiele rozumiało a zasłyszane słowa próbowało przetłumaczyć na zrozumiały dla siebie język. I chyba właśnie brak moralnej oceny podoba mi się tutaj najbardziej.

Na oddzielny akapit zasługuje oprawa graficzna, przygotowana przez Jakuba Jabłońskiego. Ilustracje nie tworzą nowej treści, dopełniają tylko obraz, który w tekście narysował Dukaj. Duże litery i kolorowe inicjały nie pozwalają nam ani na moment zapomnieć, że oto czytamy książkę dziecięcą. Moim zdaniem zabieg niesamowicie trafiony; chylę czoła przed panem Jabłońskim.

Zarzucić “Wrońcowi” można właściwie tylko jedno. Jest to pięknie i z humorem napisana bajka, ale też jest to bajka bez morału. Brakuje mi tam drugiego, trzeciego i piątego dna, do których przyzwyczaił mnie w poprzednich dziełach Jacek Dukaj. Tutaj widzę tylko rozprawę nad prywatnym stanem wojennym autora. W ‘81 miał on bowiem 7 lat i chyba to skłoniło go do napisania książki takiej, jaka jest. Podczas naszej rozmowy na temat tej książki Behemot zauważył, że “Wroniec” właściwie nie potrzebuje jasno wypisanego morału, bo to wspomniana wcześniej rzeczywistość oczami dziecka za morał tutaj wystarcza. Trudno mi się z tym nie zgodzić, jednak mi i tak brakuje podsumowania. Bom głupi i prosty i lubię mieć wszystko na piśmie a nie w domyśle.

“Wrońca” mogę polecić z czystym sumieniem. Nie jest tak ciężki jak “Lód” ani tak zagmatwany jak “Czarne Oceany”, więc powinien się spodobać nawet tym, którzy do tej pory do Dukaja się nie przekonali.

VN:F [1.7.3_972]
Rating: 4.2/10 (6 votes cast)
VN:F [1.7.3_972]
Rating: -1 (from 5 votes)

Jedna odpowiedź na “Wroniec”

  1. Paradoks

    A mnie “Wroniec” się średnio spodobał. Może dlatego, że książka jest kierowana chyba raczej do dzieci, albo przyzwyczaiłem się do Dukaja z “Czarnych Oceanów” czy “Innych Pieśni” i zupełnie odmiennych problemów w nich poruszanych.

    Natomiast jeżeli chodzi o poetykę bajki, to zdarzało mi się czytywać lepsze. Nie o to chodzi, żeby “Wroniec” był zły – ma masę zalet. To chyba raczej kwestia osobistego gustu.

    No i wydaje mi się, że książka ma morał, chociaż może rzeczywiście nie został podany tak prosto jak w bajkach; przeczytaj sobie jeszcze raz końcówkę, od ostatecznej konfrontacji Adasia z Wrońcem. Tropów interpretacyjnych jest co najmniej kilka.

Odpowiedz

 
     
Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © Strefoblog RPG – artykuły, felietony, nowości RPG/PBF. All rights reserved.
eXTReMe Tracker