Zespół Nagłego Zgonu PBF
Napisała: Rhamona
Korekta: Serena
Mam nadzieję, że Przewodniczący Karnawału Blogowego RPG szóstej edycji – Glinthor wybaczy mi, że nie będę pisała o śmierci moich postaci, nie będę też wylewała łez i wspominała. Gwarantuję jednak wybuchy i dużo, dużo krwi.
Tym razem temat karnawału podpasował mi do zupełnie innego zagadnienia, również o śmierci. Chodzi mi mianowicie o umieranie sesji PBF.
Dlaczego sesje na forach padają jak muchy? Co zrobić, żeby poprawić statystyki umieralności? Czy w ogóle da się coś zrobić?
No to jazda!
10 powodów śmierci sesji PBF:
Aktualnie Zespół Nagłego Zgonu trawi większość for internetowych do gry w pbf. Wszyscy MG mogą pochwalić się jakąś porażką, a jeśli nie, to jest to tylko kwestia czasu.
1. Mistrz Gry nie zaplanował sesji.
Nie wie, jak potoczą się losy graczy i całej gry. Nie wie, jak jego przygoda się zacznie i skończy. Nie wie, jakich NPCów spotkają gracze.
Jak temu zaradzić?
Zaplanowanie scenariusza sesji powinno rozwiązać problem.
2. Mistrz Gry źle skonstruował Rekrutację.
Nie potrafił w jasny i przejrzysty sposób określić, o czym będzie jego sesja. Nie uściślił na podstawie jakiej mechaniki, książek, filmów, komiksów etc., będzie się toczyła. Nie potrafił sprecyzować swoich oczekiwań. Nie trzymał się swoich własnych wyznaczników, przez co wprowadził zrekrutowanych graczy w błąd.
Jak temu zaradzić?
Są dwie techniki:
Zaplanować sesję przed rekrutacją, tak aby samemu wiedzieć o czym ma być sesja i jakich odpowiedzi udzielić potencjalnym graczom.
Od początku rekrutacji przyznać się, że scenariusz sesji będzie uzależniony od preferencji graczy. Zaplanować sesję po wyłonieniu graczy, oraz na podstawie ich sugestii.
3. Mistrz Gry źle przeprowadził Rekrutację.
Dopuścił do gry postacie, które nie pasują do konwencji i rodzaju sesji.
Dopuścił do gry graczy, których łączą negatywne relacje.
Dopuścił do gry postacie o rozbudowanej historii oraz z bogatą przeszłością, które nie mają zupełnie nic wspólnego z zaplanowaną sesją.
Jak temu zaradzić?
Nie wyłaniać graczy na podstawie ich zdolności literackich. Wyłaniać graczy na podstawie rozmów przez komunikatory. Brać pod uwagę opinie o Graczach. Tworzyć historie postaci wspólnie z graczem. Nie wierzyć w zapewnienia, że pomimo, że jeden gracz nie lubi drugiego, to jednak będą w stanie ignorować ten fakt i wspólnie zagrać.
4. Dezinformacja i brak dialogu.
Mistrz Gry i Gracze posługują się innym wydaniem podręcznika. Posługują się zasadami, o których nie wiedzą wszyscy uczestnicy gry. Mistrz gry niejasno opisał scenę. Nikt nie zapytał i nikt jej nie wyjaśnił. Brakuje rozmów oraz pozytywnych stosunków poza-sesyjnych.
Jak temu zaradzić?
Po pierwsze – powinieneś w widocznym miejscu opisać zasady gry. Następnie trzeba upewnić się, że każdy gracz zdaje sobie sprawę z tychże zasad.
Po drugie – widząc, że gracze nie odpisują choć termin oddania postów się zbliża, powinieneś upewnić się, czy wszystko w przygodzie jest jasne. Jeśli brakuje pozytywnych stosunków poza-sesyjnych, dobrym pomysłem jest wprowadzenie do sesji wątku pobocznego, który urozmaici grę i spowoduje wylew komentarzy: np. zawody, konkurencje, zagadki obrazkowe, łamigłówki, nawiązanie do świata rzeczywistego (Bracia Kaczyńscy w Karczmie).
5. Brak dynamiki
Mistrz Gry zbyt długo i zbyt dokładnie przeprowadza w sesji sceny, które nie mają kluczowego znaczenia dla scenariusza. Nie trzyma się wyznaczonych limitów na napisanie postów.
Jak temu zaradzić?
Przed napisaniem każdego posta, powinieneś mieć przed oczami scenariusz sesji i za każdym razem konfrontować obecną sytuację w sesji z tą zaplanowaną. Jeśli dana scena jest zbyt krótka lub nie ma ogromnego znaczenia dla wątku głównego, nie bój się opisywać proste sceny tak, żeby stanowiły zamkniętą część.
Jeśli stosujesz kary dla graczy za nie wywiązanie się z terminów oddania postów, sam powinieneś świecić przykładem – lub chociaż uprzedzić o terminie swojego posta.
6. Brak improwizacji
Zaplanowany scenariusz był zbyt przewidywalny i zbyt prosty jak na warunki zrekrutowanych graczy. Zaplanowany scenariusz był zbyt trudny dla graczy. MG byt sztywno trzymał się scenariusza. Mistrz Gry zgubił się w swoim scenariuszu lub gracze zrobili coś czego nie przewidział.
Jak temu zaradzić?
Problemem może być zbyt szczegółowe lub zbyt niedokładne zaplanowanie scenariusza. Scenariusz sesji nie powinien ograniczać graczy ani ich przytłaczać zbytnią swobodą. Powinien zawierać punkty kluczowe dla wątku oraz opisane możliwości, jak te punkty osiągnąć. Scenariusz powinien być otwarty na zrekrutowane postacie, które bezwarunkowo trzeba w nim uwzględnić. Jeśli w trakcie gry okazuje się, że coś nie idzie po twojej myśli, nie bój się dodać lub odjąć wydarzenia. To PBF, masz dużo czasu.
7. Moje RPG jest lepsze od Twojego!
Kłótnie i spory, które z reguły – choć niekoniecznie – mają swoje źródło w temacie przygody. Mają na celu wykazanie, że Mistrz Gry nie zna się na prowadzeniu, zdyskredytowanie i pokazanie wyższości Gracza nad MG. Często wytłumaczeniem jest niedopasowanie osobowości. Mogą pojawić się bunty (grupy graczy lub pojedynczych jednostek), których nie udało się rozwiązać lub ich rozwiązanie nie było celem.
Jak temu zaradzić?
Musisz pamiętać, że jesteś na forum i że każdy może przeczytać twoje posty. Jeśli planujesz rozwijać swoją karierę jako MG na tym forum, lepiej dla ciebie, abyś zachował zimną krew i pozwolił opaść emocjom. Choć to trudne, wiąż masz szanse wyjść z twarzą.
Nie wystawiaj zbyt pochopnie negatywnych opinii o zbuntowanych graczach, możesz być niemal pewien, że się odwdzięczą. Poczekaj, aż wszyscy ochłoną.
W przyszłości pamiętaj, z kim nie należy grać.
8. Niesprawiedliwość, nierówność, faworyzowanie.
Mistrz Gry faworyzuje jednego gracza. Pozwala mu na powtarzanie rzutów, daje jego postaci za nic magiczne artefakty, poprawia statystyki, poświęca mu najwięcej uwagi, przeznacza mu najlepsze wątki poboczne, podpowiada, mówi, co powinien zrobić…
Jak temu zaradzić?
Postaw się w sytuacji reszty twoich graczy. Z pewnością nie jest to przyjemne. Musisz się zastanowić, czy nie lepiej jest poprowadzić sesję 1 na 1 dla twojego ulubionego gracza. Faworyzowanie jednego gracza spowoduje rezygnację reszty graczy z gry. Poza tym nie masz co liczyć na wdzięczność. Nikt nie lubi mieć wszystkiego za darmo bez wysiłku, nie daje to odpowiedniej satysfakcji.
9. Porzucanie, znikanie, brak zainteresowania.
Mistrz Gry porzucił sesję lub zniknął nie dając śladu życia.
Gracz strategiczny dla sesji w krytycznym jej momencie porzucił sesję lub zniknął, nie dając śladu życia.
Sesja stopniowo powoli traciła zainteresowanie (wszystkich uczestników).
Jak temu zaradzić?
Jeśli MG znika, czasem gracze mogą podjąć decyzję, że jeden z nich poprowadzi porzuconą sesję, stając się MG.
Jako MG musisz pamiętać aby nie uzależniać całej sesji od jednego gracza. Nie dość, że jest to krzywdzące dla innych graczy, to może się to odbić na przygodzie w przypadku, kiedy ten gracz zrezygnuje z gry. Jeśli przechodzi ci ochota na prowadzenie lub w twoim osobistym życiu zdarzyło się coś, co uniemożliwia ci jej prowadzenie, zwyczajnie bądź szczery i uczciwy – powiadom swoich graczy i postaw sprawę jasno.
10. Zmasowana śmierć.
Mistrz Gry uśmiercił wszystkie postacie graczy. Postać gracza zabiła resztę postaci a potem popełniła samobójstwo. Postać gracza zabiła inną postać, która akurat była strategiczna dla całego scenariusza; a MG i Gracze, których postacie przeżyli, nie byli zdolni do dalszej gry.
Jak temu zaradzić?
Nie daj się zwieść. Masowe umieranie, samobójstwa, nocne zgony to oznaka, że twoją sesję trawi potajemnie niewypowiedziany problem. Albo sam sobie nie radzisz i postanawiasz pozabijać graczy, albo jeden z graczy nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją więc decyduje się na sabotaż sesji. Zwykle jest to przejaw długotrwałych problemów z sesją, na które nie udało się nic poradzić. Rozmowa i szukanie przyczyny problemu, zanim polecą zgony, to podstawa. Być może gracze się nie lubią i robią sobie na złość. Jeden gracz nie może znieść zachowania postaci drugiego gracza. Jako MG musisz stać na stanowisku rozjemcy. Powinieneś starać się pogodzić graczy. Udawanie, że to „ich” problem, nie załatwi sprawy.
PBFy są jak Wieczne Dziewice – piękne, urokliwe i pociągające. Wszyscy ich adoratorzy są rozpaleni do czerwoności i pożądliwi. Mało kto jednak charakteryzuje się aż taką wytrwałością, cierpliwością i posiada klucz do ich… sedna.


12-12-2009 - 01:10
Fajny artykuł, chociaż po rozwinięciu spodziewałam się, że poszerzysz zakończenie o parę błyskotliwych uwag, czy przykładów. Właściwie, to po lekturze tych dziesięciu punktów miałam ochotę na kipiący ironią, dłuuugi artykuł. No, nic, może to po prostu taka pora. Polemizować nie będę – każdy ma zapewne swoją teorię, dot. śmiertelności sesji PBF i jej przyczyn, ale nic, co napisałaś zbytnio mnie nie razi, więc… hmmm… spać
Ładny tekst, chociaż na raz następny w tym temacie proszę o więcej, dosadniej, pikantniej. Bo tak. O.
12-12-2009 - 16:06
Napisz ten kipiący artykuł. Wojna na artykuły zawsze dobrze się sprzedaje.
15-12-2009 - 12:50
No ciekawa odmiana ale jak najbardziej w temacie, po prostu inowacyjna. W PBF grałem raz, niestety przypadło to na dość trudny okres i moje posty były na ostatnią chwilę, albo czekałem z wepisam aż inny gracz da swój. MG zamknął grę z dość niesprawiedliwym komentarzem. Niestety do PBF nie powinny siadac osoby o dużym rozrzucie wielowym. Niestety ci młodsi nie rozumieją co to znaczy że można na coś nie znależść czasu.
Tak czytam maile może nie regularnie ale czytam
15-12-2009 - 14:01
Brak czasu może doskwierać, ale zwykle to raczej złe nim zarządzanie sprawia, że długo brak jest jakiejkolwiek odpowiedzi. Jeżeli nie ma czasu na epickie dzieło sztuki, można odpisać krótko i na temat – nie zajmuje to zwykle więcej niż kwadrans, a tyle w ciągu całego tygodnia (dość typowy czas “kolejki” w grach forumowych) znajdzie nawet najbardziej zapracowany osobnik. Oczywiście zakładając, że rzeczywiście CHCE grać i ta gra sprawia mu satysfakcję, bo w przeciwnym razie po co grać w ogóle? Uważam, że w większości wypadków “brak czasu” to raczej wykręt i zwykle okazuje się, że komuś po prostu odechciało się grać, gra nie spełnia jakichś jego oczekiwań, znudziła się lub coś w tym guście.
15-12-2009 - 14:31
Ja uważam, że sprawa ze zrozumieniem braku wolnego czasu nie dotyczy tylko młodych ludzi. Generalizowanie tego w ten sposób jest zbyt proste. Młodzi ludzie też często czasu nie mają. A to matura nadchodzi, a to sesje, a to impreski. Rozumieją kiedy piszę, że post dam z opóźnieniem, bo mam dziecko w szpitalu. Nikt jeszcze tego nie potrafił nie zrozumieć
Ale najczęściej to jest jednak tak, jak Paradoks napisał – wykręt. A już wykręcanie się tym, że życie w RL jest ważniejsze od gry, uważam za szczyt chamstwa wobec mnie. Jeśli ktoś uważa, że tego nie wiem, to jest skończonym baranem!
Tyle w temacie czasu.
Co do Veshi

10 przyczyn umierania sesji PBF, które opisałam powyżej nie są żadną teorią, którą sobie każdy może mieć inną. Poważnie. Spróbuj dać choć jeden swój przykład, a postaram ci się udowodnić, że przyczyna leży wyżej. Te dziesięć punktów jest już wystarczająco błyskotliwych i kipiących ironią, że podsumowanie mogło być już tylko pewną próbą pocieszenia nas wszystkich.
Żachnę się zaraz normalnie LOL
A tak na serio, to mam nadzieję, że ci, którzy tu trafią, będą potrafili zobaczyć w tym tekście wskazówki.
15-12-2009 - 16:24
@Paradoks,Rhamona
Nie chcę wpadac w kolejną dyspute na tem temat, więc dodam tylko tyle że są ludzie którzy mimo dobrego zarządzania czasem nie są w stanie wyłuskac jeszcze odrobiny. Doba ma tylko 24h i tego nikt nie zmieni, ale to trzeba doświadczyć na własnej skórze, a matura egzamin na studiach to pikuś. To tyle i ani słowa więcej.
15-12-2009 - 16:35
Zgoda, ale w takim układzie nie angażuje się w aktywności, na które nie ma się czasu. Maturę i egzaminy na studiach mam już dość dawno za sobą, więc doświadczyłem tych problemów powyżej Pikusia na własnej skórze
15-12-2009 - 16:48
Zgadzam się całkowicie z tym angażowaniem, tylko że kiedy podejmowałem się grania w PBF myślałem , że sa to sesje właśnie dla ludzi którzy nie mają zbyt dużo czasu i zagranie w normalną sesję próbują zastąpic właśńie tym. Niestety pomyliłem się sromotnie. To była moja pierwsza i jak na razie ostatnia PBF.
Nie przesadzaj. Z perspektywy czasu to trochę nerwów i nic więcej:-). I żeby nie było kończyłem naprawde trudny wydział na PW.